Jesteś tu: pitcab.com > Pit AU/NZ > Adelaide - Great Ocean Road - Melbourne
Strona główna  |  Newsy  |  Recenzje  |  Zdjęcia  |  Kontakt


 
   

Adelaide - Great Ocean Road - Melbourne


pit, 15 Grudzień 2009

Przyszedl czas na troche wiecej cywilizacji - Adelaide i Victoria z przepieknym Melbourne w tej relacji. == Time has come for some civilization - Adelaide and Victoria including beautiful Melbourne in this post!



(for english version please go here).

Zladowalem do Adelajdy i jako, ze bylo to pierwsze wieksze miasto od jakiegos czasu i do tego w tak nieznanej mi krainie (`South Australia`) nie wiedzialem czego sie spodziewac.
Mialo tyo byc miasto kosciolow, jednak okazalo sie miastem studentow i przyjemnej architektury. Niska zabudowa, zorganizowane centrum, fajna biblioteka stanowa i przede wszystkim galeria stanowa daly -przy ladnej pogodzie- spedzic kilka ladnych dni.
Mieszkalem w bardzo przyjaznym hostelu - tani, ze sniadaniem, z podwieczorkiem, pingpongiem i masa przyjaznych ludzi. Naprawde nie szlo sie tutaj nudzic. Zaprzyjaznilem sie z niemka - Danii i dwoma holenderkami - Riana i Maaike oraz z pewna Szwajcarka. Wogole byla tam masa fajnych ludzi ale nie sposob wszystkich wymieniac. Przez chwile poczulem sie jak na koloniach, na ktore zwyklem jezdzic majac nascie lat. Tyle ze nie bylo wychowawcy, ale byla ta sama radosna atmosfera z kazdego nadchodzacego dnia. Bestroska chwili - to za czym kazdy dorosly marzy..! A moze to samo podrozowanie - zdala od domu daje takie poczucie!?

Czas szybko lecial a ja chcialem przedostac sie do Melbourne, jadac wielka oceaniczna droga(a moze `Great Ocean Road` powinienem przetlumaczyc `Wspaniala Oceaniczna Droga`). Tyle, ze zorganizowana wycieczka kosztowala $350!!! i trwala tylko 3 dni. Najlepszym wyjsciem bylo znalezc kogos do pary i wynajac samochod ($48 za dzien), lub dolaczyc sie do innych majacych juz samochod(znalezc lift) i popodrozowac niezaleznie. Zaczalem poszukiwania(no wiec musialem kupic australijski numer by moc go umieszczac na tablicy ogloszen). Szukalem `az` dwa dni bo na samym koncu zgadalismy sie, ze Danii tez chce tak zrobic wiec razem wynajelismy samochod! Tak zaczela sie wspaniala podroz z Adelajdy do Melbourne trwajaca 5 dni.
Odwiedzilismy wszelkie najwspanialsze miejsca (Blue Lake w Mt.Gambier, Grampiany, Princess Margaret Rose Cave, Otway National Park, no i oczywiscie 12 apostolow + wybrzeze surferow). Spalismy w dzikich miejscach - przewaznie w srodku parkow w zorganizowanych campgroundach(ktore nadal byly dzikie).. ja glownie przy ogniu, Danii w samochodzie(ja bym tak nie dal rady)!! Widzielismy od kangurow (ktorych bylo dziesiatki,a ktore z wieczora po prostu masowo zastepowaly nam droge, prawie rozjechalismy jednego z nich!), emu, wombaty, jeze, koale po niesamowite lasy deszczowe Viktorii. Wszystko(a moze nie) zobaczycie w galerii.
Melbourne - okazalo sie bajkowym miastem. Tyle co tam sie dzieje i tyle wystaw, hapenningow, wystepow i radochy dawno nie mialem w miescie. Az zal bylo wyjezdzac po 6 dniach.
Przez te 6 dni bylem na kabarecie, operze, w 4 galeriach, 2 muzeach, `zgubilem sie` w miescie by podziwiac graffiti i sztuke wszechobecna z 5 razy. Miasto robi naprawde oszalamiajace wrazenie i w moim ratingu jest o wiele wyzej niz Sydney! Tetnace zyciem miasto kolorow...

pit


Komentarze/Comments
Nie dodano jeszcze komentarza. No comments added yet.


Skomentuj(Add comment)
Tytuł komentarza (Title)
Treść (Content)
Autor (Author)
Kod z obrazka(code from image)  

Pit i Kabonka kopyrajt© od prastarości po wszechczas. | Login me in